Lis 09
Jak się efektywnie uczyć programowania - wywiad z Agnieszką Czajczyk

Jak się efektywnie uczyć programowania – wywiad z Agnieszką Czajczyk

Agnieszkę poznałam zupełnym przypadkiem. Gdy tworzyłam jakiś projekt w JavaScript, jak zwykle utknęłam na czymś. Wówczas na jednej z grup na Facebooku, poprosiłam o pomoc.

Odezwała się do mnie Agnieszka, która w rewelacyjny sposób naprowadziła mnie na rozwiązanie zadania. Aga, nie podawała mi rozwiązań na tacy. Raczej sugerowała, że być może gdzieś coś warto byłoby zmienić, albo żebym zastanowiła się, jak dana rzecz działa.

Na początku, byłam przekonana, że Agnieszka pracuje jako programistka. Jej odpowiedzi były bardzo sensowne. Wręcz jak osoby, która ma już spore doświadczenie w różnych projektach. Podczas naszej rozmowy okazało się, że Agnieszka uczy się programowania! Zaczęła naukę w tym samym czasie co ja i aktualnie pisze (już!) aplikację w Reactie. Jej sposób myślenia i udzielane mi rady, sprawiły, że postanowiłam ją poprosić, żeby opowiedziała Wam, jak sama doszła do tego, jak najefektywniej uczyć się programowania.

Sami poczytajcie, jaka metoda nauki okazała się dla Agnieszki skuteczna do tego stopnia, że po roku nauki programowania kończy pisać swoją aplikację w React.js!

 


Opowiedz trochę o sobie. Jak to się stało, że zaczęłaś programować? Co robiłaś wcześniej?

Chyba należałoby zapytać czego nie robiłam. Niestety dla mnie-kiedyś chciałam zawsze wszystko wiedzieć. Nawet jak dochodziło do wymiany oleju w samochodzie, najpierw musiałam się dowiedzieć jaki olej, jakie powinien mieć parametry i czemu tak często trzeba go zmieniać.

 

Normalni ludzie zawożą auto do mechanika i mówią, co jest do zrobienia i w czym jest problem. A ja najpierw… googluje.

 

Dlatego też w swoim życiu miałam wiele profesji.

Pierwszą stronę napisałam, kiedy miałam 16 lat, a więc dawno temu. Moim hobby były wtedy konie i to właśnie za namową osób w stajni, postanowiłam stworzyć nam stronę www i forum. Dzięki temu mieliśmy swoje miejsce w sieci na wymianę ploteczek stajennych.

 

Z programowaniem nie miało to nic wspólnego, bo jedyny JavaScript jaki tam używałam był skopiowany.

 

Druga okazja pojawiała się kilka lat później i była to strona internetowa firmy moich rodziców. Chciałam, żeby wyglądała jak najbardziej profesjonalnie i miała kilka fajnych efektów. I tak trafiłam na Flasha i ActionScript. Strona wyszła super! Pamiętam nawet, jak długo pracowałam nad formularzem kontaktowym. Mniej więcej w tym okresie, postanowiłam związać swoją przyszłość z informatyką. Ponieważ informatyka w liceum polegała na surfowanie w sieci a nie na nauce, poszłam najpierw do dwuletniej szkoły policealnej na kierunek informatyka. W trakcie szkoły, postanowiłam popracować nad firmową stroną i zainteresowałam się SEO. I w sumie przez przypadek trafiłam do pracy w dziale SEO. Oczywiście przez swoje „chcę wiedzieć wszystko” chciałam robić wszytko. Począwszy od pisania artykułów, przez instalację i modyfikację zaplecza, po również obsługę domen czy serwerów. Z SEO się rozstałam po kilku latach. W zeszłym roku za sprawą facebookowej grupy „Programuj dziewczyno” zaczęłam programować i tak już przepadłam.

 

Od jakiego czasu uczysz się programowania?

Na grupę trafiłam w lipcu 2017 jednakże pierwsze linijki kodu napisałam dopiero końcem sierpnia.

 

Jak ta nauka na początku wyglądała?

Zaczęłam jak wiele osób, które celują we front-end – od filmików Mirosława Zelenta. Jednakże dzięki temu, że miałam już jakieś podstawy, to widziałam, jak niektóre złe praktyki Pan Zelent wprowadza oraz jak również przeczy samemu sobie w filmach. Zaczęłam więc szukać innych kursów i tu pojawił się duży problem – za dużo dostępnych materiałów w internecie, co z jednej strony jest dobre, a z drugiej złe.

 

Moja nauka była chaotyczna, przerobiłam podstawy teorii JavaScript. Wiedziałam co to pętle, funkcje a nawet obiekty, ale nie umiałam sobie wyobrazić, jak miałabym je wykorzystać do pisania aplikacji. A do tego właśnie dążyłam.

 

 

Kiedy nastąpił przełom i zaczęłaś efektywnie się uczyć?

Przełomów było kilka. Pierwszym przełomem, który pomógł mi odnaleźć się w wiedzy podstawowej, było zakwalifikowanie się do udziału w warsztatach „Programuj dziewczyno” w Katowicach. Nie udało mi się zakwalifikować na te warsztaty do Wrocławia, jednak miałam szczęście w Katowicach.

 

Pamiętam, jak się cieszyłam na te warsztaty i po kilka razy w ciągu dnia czytałam emaila czy, aby na pewno było to potwierdzeniem, a nie odrzuceniem mojej kandydatury. Emaila do tej pory mam zapisanego w ulubionych!

 

Czas od ogłoszenia wyników do samych warsztatów spędziłam na czytaniu i oglądaniu tutoriali. Bałam się, że trafię na warsztaty bez wiedzy podstawowej i usłyszę, że to nie dla mnie. Ilość informacji, które przyswoiłam i z których umiałam skorzystać zaskoczyła mnie, nie myślałam, że tak dobrze opanowałam podstawy. Oczywiście dzisiaj wiem, jak to było mało wiedzy, ale to był pierwszy milowy krok w moim programowaniu. Poczułam wtedy, że skoro poradziłam sobie sama z pierwszym krokiem, to dlaczego miałabym nie poradzić sobie z drugim i kolejnym.

Końcem 2017 roku nastąpiło u mnie załamanie w nauce. Nawarstwione obowiązki zawodowe i domowe zrodziły we mnie pytanie, po co to w ogóle robię, skoro mam dobrą i stabilną pracę, którą lubię?

 

Za dużo chciałam w za krótkim czasie.

 

To spowodowało, że zamiast posuwać się z wiedzą do przodu, porzuciłam pisanie własnego kodu na kilka tygodni. Jednak systematycznie czytałam fora dotyczące programowania, analizowałam projekty innych osób i próbowałam rozwiązywać ich problemy z kodem. W tym czasie obejrzałam też chyba wszystkie programistyczne vlogi – m.in Macieja Aniserowicza czy Mateusza Kupilasa. To nakierowało mnie na nowy etap mojej nauki, porzuciłam standardowe podążanie za kursami programowania na rzecz pisania własnych projektów.

 

Jak taka efektywna nauka wygląda?

Przede wszystkim przestałam przepisywać kod z tutoriali. Zamiast tego zaczęłam szukać w tutorialach odpowiedzi na moje problemy – jak coś kodować, zamiast co kodować.

 

Tutoriale zaczęłam oglądać jako przerwa w kodowaniu, a nie jak wcześniej kodowałam w przerwach od tutoriali.

 

Nauka z tutoriali czy kursów dalej była dobra, ale nauczyłam się pisać coś innego niż prowadzący. Kiedy oglądałam tutorial np. o zakodowaniu strony we Flexboxie to brałam całkowicie inny szablon do zakodowania niż ten w kursie. Oglądałam filmiki o kodowaniu w jQuery i przenosiłam to na JavaScript i odwrotnie.

 

Gdybyś mogła dać jakieś rady osobom dopiero zaczynającym naukę programowania, to co to by było?

Przede wszystkim nie poddawać się, czasem jest trudno. Czasem czyta się kolejny i kolejny raz o jednym i dalej się tego nie rozumie. Polecam zrobić sobie przerwę w nauce, nawet jeśli dalej się nie rozumie, zrobić w zamian coś co jest dla nas łatwiejsze i przyjemne.

 

Zagłębianie się dalej w problem zwykle rodzi tylko frustrację i zniechęca do nauki.

 

Nie raz przekonałam się, że zrozumienie problemu zwykle przychodzi w najmniej spodziewanym momencie. U mnie jest to często spacer z psem, kiedy analizuje sobie problem bez komputera, bez kodu, „na chłopski rozum”.

Jeśli ktoś jest na początku nauki to proponuję mu znaleźć drugą osobę do pomocy. Wziąć udział w jakiś warsztatach czy nawet wyzwaniu programistycznym. Taka odskocznia od samodzielnej nauki pomaga sprawdzić czy idziemy w dobrym kierunku. No i przede wszystkim zanim zaczniecie kodować nauczyć się szukać w Google. Tam naprawdę wszystko jest i wystarczy tylko zadać odpowiednie pytanie i zwykle jak najprościej go sformułować.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o