Lut 16
Rekrutacja na junior frontend developera

Jak wygląda rekrutacja na Junior Frontend Developera?

Obiecałam, że napiszę Wam jak wyglądała moja rekrutacja na Junior Frontend Developera. Jednak już na samym początku muszę zaznaczyć, że nie zawsze to wygląda tak samo. Każda firma rządzi się swoimi prawami. W każdym miejscu pracujesz na innych projektach więc i rekrutacja do firm wygląda zupełnie inaczej.

Tytułem wstępu – myślę, że zakres obowiązków jest szalenie istotny, przy tym jak będzie wyglądała rekrutacja. Ja w Shoplo aktualnie zajmuję się supportem dla Klientów. Tzn. jeśli ktoś ma problem ze swoim sklepem albo chce wprowadzić jakąś funkcjonalność, kontaktuje się z działem obsługi Klienta, a nasz dział rozwiązuje problemy.

 

Jak wyglądała rekrutacja na Junior Frontend Developera?

Etap 1

Przede wszystkim wysłałam CV 😉 . Następnie dostałam maila, w którym poproszono mnie o rozwiązanie 10 zadań. Miałam na to 48h. Już zadania pokazały mi, czym mogę zajmować się w pracy. Musiałam założyć sklep i wprowadzić do niego różne rozwiązania. Zadania były od przełatwych – jak zmiana koloru nagłówków, po bardziej wymagające – stworzenie modala wykorzystującego LocalStorage.

Przyznam, że dziś takie rzeczy robię w Shoplo w kilkadziesiąt minut. Ale gdy robiłam je pierwszy raz, przy niektórych musiałam trochę mocniej pomyśleć.

Po wysłaniu rozwiązań dostałam informacje, że aktualnie zadania będą sprawdzane i w najbliższym czasie dostanę odpowiedź.

Etap 2

Gdy okazało się, że z zadaniami poszło całkiem ok, umówiłam się z Ivanną na rozmowę telefoniczną. Ivanna sprawdzała moje kompetencje miękkie. Większość pytań, które dostałam były z mojej listy standardowych pytań z kompetencji miękkich. Także nie było wielkiego zaskoczenia.

Etap 3

Do tej pory wszystkie rozmowy, zadania odbywały się zdalnie, poza biurem. W sumie się nie dziwię. Do tej rekrutacji zgłosiło się ponad 100 osób. Etap 3 był ostatnim etapem rekrutacji. Tym razem zostałam zaproszona do biura.

Ja zawsze rekrutację traktuję jako obopólny proces poznawania się. Praca dla mnie powinna być partnerskim kontraktem między pracownikiem a pracodawcą. Ty poświęcasz swój czas, wykonując zadania dla pracodawcy. A pracodawca poświęca swoje środki, żeby Ci za tę pracę zapłacić. Ale ważne w tym wszystkim jest to, żeby ta praca była dobra dla Ciebie. I żeby Twój pracodawca też był zadowolony, że to właśnie Ty jesteś jego pracownikiem.

Podczas tego etapu rozmowę miałam z CTO Shoplo – Grzegorzem, który jest odpowiedzialny za cały team techniczny, Marcinem, który ogarniał dział Frontendu dla Custommer Services i Czarkiem, który w tym dziale pracuje.

Na początku Grzegorz pytał mnie dlaczego właściwie chcę u nich pracować i co wniosę do firmy. Następnie Marcin przeanalizował krótko rozwiązania moich zadań. Na koniec zadałam kluczowe dla mnie pytania. Pytałam o to, jak wygląda praca, czym miałabym się zajmować, jak wygląda standardowy dzień? Pytałam o zespół, o godziny pracy, itp.

Do rozmowy podeszłam bardzo fair. Nie oszukiwałam ani przez moment. Nie udawałam, że coś umiem, jeśli czego nie umiałam. Opowiedziałam o tym, co sprawiało mi problemy. Wyszłam z założenia, że nie ma sensu kłamać. I tak by wszystko wyszło.

Teraz, każdego dnia pytam Czarka o różne rozwiązania. I nie mam z tym dużego problemu, bo już na samym początku pokazałam chłopakom co tak naprawdę wiem i jak dużo jeszcze pracy przede mną.

Etap 4

Następnie, po kilku dniach zadzwonił do mnie Grzegorz i zaproponował mi pracę. Grzegorz zadzwonił chyba 24.01 w czwartek, a pracę zaczęłam we wtorek 29.01 więc bardzo szybko.

Pierwszy raz ktoś mnie przywitał w ten sposób w pracy. Czułam się naprawdę fajnie. To taka tradycja firmowa, że nowe osoby są witane tak serdecznie. Przedstawia się je całemu zespołowi. Cały zespół też na kilka dni wcześniej wie, że nowa osoba się pojawi i czym będzie się zajmować. Na ekranach jest wyświetlany pracownikom krótki biogram z informacją o tym, kiedy ktoś rozpoczyna pracę i w jakim dziale. To świetne rozwiązanie.

rekrutacja na junior frontend developerarekrutacja na junior frontend developera bedeprogramistkarekrutacja na junior frontend developera natalia

Czy język angielski jest ważny?

Całą komunikację, zarówno mailową jak i telefoniczną prowadziłyśmy z Ivanną po angielsku. Było to dla mnie pewne wyzwanie. Dzisiaj po tych 3 tygodniach, ciągłego spotykania się z językiem angielskim w pracy, jest ciut lepiej. Ale wciąż słabo. Olbrzymim plusem dla mnie jest to, że raz w tygodniu Shoplo organizuje lekcje z angielskiego, każdemu chętnemu pracownikowi. Dla mnie jest to mega! Przez 14 lat, zupełnie nie musiałam mówić po angielsku! A teraz codziennie rozmawiam z kimś w pracy – na takie proste tematy i raz w tygodniu chodzę na lekcje z Carlosem 🙂 .

Shoplo zostało kupione przez zagraniczny startup – SumUp. W związku z tym, już za niedługo, oficjalnym językiem w firmie będzie angielski.

Poza tym, abstrahując trochę od firmy. Masa materiałów i dokumentacji jest po angielsku. Wiele konferencji developerskich jest prowadzona po angielsku. Nie ma co się oszukiwać. Angielski to must have!

Ciał! Natka.

6
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
NatkaAnnaTomaszKasia Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anna
Gość
Anna

Dzięki Natka, że piszesz takie rzeczy , że pamiętasz o nas 🙂
Ania

Tomasz
Gość
Tomasz

Gratulacje 🙂 ale taka mała sugestia – dowiedz się, czy na pewno możesz przedstawiać tak szczegółowo informacje nt. procesu rekrutacji z podaniem firmy, imion osób, zdjęć itp. To tylko taka sugestia, bo wiem, że niektóre firmy niezbyt przychylnie na to patrzą. (jakby co to jest to w sumie info tylko do Ciebie, więc możesz śmiało usunąć ten komentarz bez jakichkolwiek informacji dla mnie, spoko).

No i życzę powodzenia i szybkiego rozwoju 🙂

Kasia
Gość
Kasia

Bardzo fajnie opowiedziane. Gratulacje i powodzenia w nowej pracy! Urzekło mnie to miłe powitanie przygotowane przez Zespół Shoplo. Brawa dla Shoplo i gratulacje z pozyskania takiej Pracowniczki 🙂