Paź 05
Portfolio programisty

Portfolio programisty – czy jest potrzebne?

Portfolio programisty – do jeszcze niedawna, byłam przekonana, że programista, w szczególności początkujący, potrzebuje portfolio. Ale czy faktycznie portfolio jest niezbędne?

 

Kilka dni temu zadałam rekruterom IT na LinkedIn pytanie czy przeglądając zgłoszenia do pracy juniorów, biorą pod uwagę portfolio programisty? Zapytałam na co głównie zwracają uwagę? Czy portfolio jest potrzebne? Czy brak portfolio zmniejsza szanse na zaproszenie na rozmowę o pracę?

Portfolio jest takim bardziej kreatywnym CV. Można w nim napisać co się umie, w jakich technologiach dany programista się rozwija, czym się interesuje, co do tej pory udało mu się stworzyć. W portfolio programista ma za zadanie pokazać siebie i swoje projekty z jak najlepszej strony.

Odpowiedzi na moje pytania były dla mnie mocno zaskakujące. Do tej pory byłam przekonana, że każdy początkujący programista musi stworzyć swoje portfolio, bo bez niego szukanie pracy jest zupełnie bez sensu. Dość aktywnie śledzę różne tematy na grupach dla programistów. Bardzo często przejawiają się na takich grupach prośby o ocenę stworzonego portfolio, co może oznaczać, że wiele osób na początku swojej drogi programistycznej, myśli podobnie do mnie – portfolio to must have.

 

Portfolio programisty nie jest niezbędne. Niezbędne jest dobre CV.

Z odpowiedzi, które udało mi się uzyskać, wyciągnęłam jeden wniosek. Portfolio wcale nie jest niezbędne. Może pomóc, nie zaszkodzi, ale bez niego też można dostać pracę. Zdaniem rekruterów, którzy brali udział w tej dyskusji (głównie są to osoby z pierwszej linii frontu, które zajmują się „przesiewaniem CV” i przeprowadzaniem pierwszych, nietechnicznych rozmów), najważniejszą kwestią jest dobre CV.  To właśnie na nim głównie bazują rekruterzy na początku procesu zatrudniania osób.

CV powinno zawierać listę kompetencji i umiejętności oraz listę projektów, które zrobiliśmy do tej pory (włącznie z małymi projektami), daty ich wykonania, stack technologiczny, który używaliśmy + informacje, w jakim kierunku zmierzamy i chcemy się rozwijać. Świetnie, jeśli możemy pochwalić się wynikami tych projektów, bądź sukcesami, które osiągnęliśmy.

W sytuacji, gdy w CV będą zawarte informacje o projektach, załączanie portfolio nie jest konieczne. Aczkolwiek ładne portfolio, może pokazać nas też z dodatkowej strony, którą zapunktujemy (szczególnie, gdy rekrutacja jest prowadzona przez osoby nietechniczne).

 

Estetyka rzecz święta

Niektórzy myślą, że portfolio nie musi być ładne, bo ma przecież pokazywać to, co potrafię zrobić, jak napisać kod. Nic bardziej mylnego! Portfolio musi być ładne. Ma przyciągać. Ma zachęcać do obejrzenia projektów. Jeśli mamy stworzyć brzydkie wizualnie portfolio, to lepiej nie twórzmy go wcale. Takim brzydkim portfolio, tylko stracimy punkty, które zbliżą nas do możliwości bycia zaproszonym n rozmowę.

Portfolio, zdaniem rekruterów, jest rzeczą bardziej pożądaną w przypadku bardziej doświadczonych programistów. Takie osoby posiadają doświadczenie komercyjne i przy ich rekrutacji bardzo liczą się projekty, w których do tej pory brali udział. A za pomocą portfolio mogą takimi projektami się pochwalić.

W dyskusji pojawiła się wypowiedź p. Kamila Jarmusika, którego zdaniem, portfolio w rekrutacji jest jednak nieocenione. Portfolio pokazuje, że osoba, która go stworzyła miała już do czynienia z „żywym projektem” (chociażby stworzenie tego portfolio) i natrafiła na te ciemniejsze strony kodowania i dowiezienia projektu do końca. Warto zauważyć, że pan Kamil jest osobą techniczną, która pokazała właśnie w jaki sposób na portfolio patrzą osoby techniczne – przez pryzmat doświadczenia tworzenia projektów/produktów.

 

A co z GitHubem?

Pomocny w rekrutacji może okazać się „dobry” GitHub. Dobry GitHub, czyli taki, na którym sporo się dzieje. I sporo się dzieje przez cały czas, a nie od czasu do czasu. Ale musimy pamiętać, że GitHub „technicznie” oceniany jest często, dopiero na kolejnym etapie. Pierwszym etapem jest selekcja CV.

Pracując z GitHubem i budując swoje repozytoria, pokazujesz pracodawcy, że jesteś aktywny, mimo braku „pracy na etacie”. Pokazujesz również, że znasz narzędzia deweloperskie i wiesz jak z nich korzystać.

 

Buduj swoje repozytoria

Najwięcej uczymy się przez tworzenie projektów. I wcale na początku nie muszą być to komercyjne projekty. Zakoduj jakiś layout, dbając o tzw. pixel-perfect. Stwórz jakąś stronę www dla organizacji, która takiej strony potrzebuje. Zbuduj jakąś prostą aplikację, która komuś może w czymś pomóc. Ostatnio moją ulubioną jest aplikacja znaleziona na jakiejś grupie programistycznej http://niedzie.la/ – pozdrawiam autora/autorkę! 🙂 .

Weź udział w Wyzwaniu – 21 days of code i przez 21 dni koduj i twórz swoje repozytoria! 🙂

Jeśli nie wiesz, jak obsługiwać konsolę i jak poskromić Gita zapraszam Cię do mojego kursu, który wielu osobom pokazał, że nie taki Git straszny 🙂 – Link do kursu tu.

Na początku swojej drogi nie opieraj się wyłącznie na zleceniach płatnych – twórz też darmowe ale w pełni funkcjonalne rzeczy! One na pewno zaprocentują przy szukaniu pracy!


 

Bardzo chciałam podziękować wszystkim osobom, które wzięły udział w dyskusji na LinkedIn. Całą dyskusję możecie przeczytać tu.

Ciał! Natka.

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
NatkaMarcin Pietraszek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Marcin Pietraszek
Gość
Marcin Pietraszek

Widocznie na pierwszym etapie rekrutacji „portfolio” nie jest potrzebne, ale zawsze gdy przeprowadzam któryś z kolejnych etapów to zawsze na takie portfolio zwracam uwagę. Mam zdanie podobne do Kamila, umiejętność dowiezienia projektu pokazana na przykładzie jest istotna. Do tego moim zdaniem projekty z portfolio pozwalają pochwalić się czymś namacalnym na samej rozmowie kwalifikacyjnej, gdzie na pewno padnie pytanie o dotychczasowe projekty.