Sty 02

Myśli#12 – Postanowienia noworoczne

Przyszedł styczeń. Bez żadnych wątpliwości zaczął się Nowy Rok. I to jest ten czas, kiedy ludzie zazwyczaj zasypują siebie postanowieniami noworocznymi. A ja mam na ten czas jedną zasadę, której trzymam się od lat. Żadnych postanowień!

Postanowienia mają to do siebie, że czuję się w pewien sposób do nich przymuszana. A ja jeśli czegoś nie mogę, to bardzo tego chcę lub jeśli ktoś (nawet ja sama) mi coś każe to ja bardzo tego nie chcę robić. Zresztą to jest przecież zwykły mechanizm psychologiczny.

Zamiast postanowień wolę realizować cele, które sobie wyznaczam. Najważniejsze w wyznaczaniu sobie celów jest realne ich zdefiniowanie oraz realne określenie czasu, w którym możemy dany cel osiągnąć. Moim celem na 2019 r. jest rozpoczęcie pracy jako front-end developer.

Krok 1

W związku z tym jeszcze przed Nowym Rokiem zaczęłam wprowadzać powolne zmiany, zbliżające mnie do osiągnięcia mojego celu. Po pierwsze zrobiłam coś co było dla mnie bardzo trudne. Zrezygnowałam z urlopu wychowawczego i złożyłam wypowiedzenie w mojej dotychczasowej pracy, w której spędziłam ostatnie 8 lat. Nie było to łatwe. Ba! Było to wręcz straszne przeżycie. Mimo, że do tej pory nie dostawałam wynagrodzenia będąc na urlopie wychowawczym, wiedziałam, że mam takie bezpieczne miejsce, do którego mogę wrócić i zacząć zarabiać pieniądze.

Aktualnie pozbawiłam się tej „komfortowej sytuacji” i zrobiłam to z pełną świadomością. Jestem przekonana, że czasem trzeba zrobić krok do tyłu i wyjść ze swojej strefy komfortu, żeby móc ruszyć z kopyta do przodu.

Krok 2

Kolejnym krokiem, który do tej pory poczyniłam było stworzenie CV. Ostatnio CV pisałam w 2011 roku. Także trochę już wody w Wiśle upłynęło od tego czasu… . Dlatego, żeby zbytnio nie komplikować sobie życia, wykorzystałam do tego celu kreator CV. Super sprawa. Polecam. Przeklikałam się przez odpowiednie pola, coś tam pozmieniałam, coś tam dodałam i wyszło z tego gotowe CV w pdfie.

Krok 3

Teraz, gdy sytuację zawodową mam jasną, CV stworzone, mogę śmiało pokazać je światu i wysyłać zgłoszenia do pracy.

Pozostały mi jeszcze dwie kwestie. Pierwsza to mój syn w żłobku. Z dnia na dzień udaje mu się zostać coraz dłużej, więc wierzę, że do momentu, aż znajdę pracę (nie sądzę, żeby to miało stać się z dnia na dzień) dogadamy się z Jeremim w tym temacie. Druga kwestia to portfolio. Stworzenie czegoś, co jest naszą wizytówką nie jest takie hop siup. Mamy pokazać się w nim z jak najlepszej strony. Dlatego to w moim przypadku chwilę trwa. Ale może w końcu uda mi się go skończyć 🙂 .

A Wy lubicie postanowienia? Coś sobie postanowiliście? Czy wolicie realizować założone cele, tak jak ja?

Trzymajcie kciuki, bo się przydadzą!

Ciał! Natka.

14
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
8 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
8 Comment authors
DamianNatkaBartoszPiotrPaweł Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Bartosz
Gość

Życzę powodzenia i dużo cierpliwości. Ja postanowiłem sobie, że ogarnę w końcu Angulara 😉

Piotr
Gość
Piotr

Czyli nie pracowałaś jeszcze jako programistka? W dziale O mnie napisałaś, że po roku zostałaś Juniorem. Z tego wpisu wynika z kolei, że będziesz szukać (pierwszej, jak się wydaje) pracy na tym stanowisku.

Paweł
Gość
Paweł

Hej, to mój pierwszy komentarz tutaj. Bardzo mi się podoba Twój blog. Trafiłem ponieważ sam się przymierzam do przebranżowienia. Trzymam kciuki za powodzenie w szukaniu wymarzonej pracy w zawodzie.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

A właśnie dzisiaj się zastanawiałam co tam u ciebie 🙂 Masz już pomysł na projekt do CV? I w sumie pytanie z tym związane, gdzie zamierzasz je pokazać? Wiadomo, że gitHub ale ty masz tam tyle projektów, że pewnie nie chcesz pokazywać wszystkiego i jak zamierzasz to zrobić? Stworzyć osobna stronę z portfolio, która będzie miała tylko linki do projektów stworzonych do portfolio czy jednak dasz link do gitHuba, ale wyszczególnisz wszystkie projekty? Plan mam podobny na ten rok – zmienić pracę, trochę za długo się z tym ociągam, ale wiem, że to właśnie ta kwestia, że ja jestem w… Czytaj więcej »

Marzena
Gość

Ja lubię postanowienia, ale u mnie postanowienia to są właśnie takie konkretne cele do osiągnięcia 🙂 Albo raczej: priorytety, na które składają się pomniejsze cele. I też mam wśród nich podobne cele, co Ty 😉 Trzymam kciuki, bo wygląda na to, że jesteś na dobrej drodze! 🙂

Sylaja
Gość
Sylaja

Lubię postanowienia, chociaż nie wszystkie udaje się osiągnąć w 100%, ale np jak nawet się nie uda przebiec 1000km w roku, a jedynie 890, zawsze to też jakiś sukces na koncie 🙂 Byle walczyć i iść na przód, pozdrawiam 🙂