Lut 04
junior frontend developer

Zrobiłam to! Jestem programistką!

Po półtora roku ciężkiej pracy i nauki udało się. Zostałam programistką!

Pod koniec grudnia stwierdziłam, że nadszedł ten czas. Że to ten moment, kiedy muszę ruszyć z miejsca. W grudniu złożyłam wypowiedzenie z mojej dotychczasowej pracy. Czułam, że ta decyzja będzie przełomowa i okazało się, że faktycznie taka była.

Gdy zostałam bez pracy, poczułam, że trochę pali mi się grunt pod nogami. W związku z tym stworzyłam CV i na początku stycznia 2019 r. zaczęłam szukać pracy.

Kiedyś, dawno temu, miałam sklep na Shoplo.pl. Szukając pracy, postanowiłam sprawdzić, czy czasem nie szukają kogoś do frontu. Na stronie zobaczyłam ogłoszenie na Junior Frontend Developera!!! Gdy przeczytałam wymagania i okazało się, że nie jest źle, a nawet jest całkiem nieźle, od razu wysłałam moje CV.

Proces rekrutacji był kilku-etapowy, ale o tym następnym razem. W każdym razie, przeszłam go pomyślnie i jutro mija pierwszy tydzień mojej pracy jako Junior Frontend Developer 🙂 .

Jestem z siebie mega dumna. Wiem, że moja ciężka praca przyniosła efekty. I wiem też jeszcze jedno – jeśli TY poświęcisz swój czas na naukę, na rozwój, na zgłębianie wiedzy – to masz szansę zmienić swoje życie i stać się tym, kim naprawdę chcesz.

Ale nic nie przychodzi nam za darmo. Nauka programowania to nie jest bułka z masłem. Ja ciągle to powtarzam – programowanie to niekończąca się praca, szukanie rozwiązań, dowiadywanie się nowych rzeczy. Dzisiaj coś wiesz, a jutro może okazać się, że tylko Ci się wydawało, że to wiedziałeś, bo zostały wprowadzone jakieś zmiany.

Musisz też wiedzieć i ciągle o tym pamiętać, że nauka programowania to niekończące się pasmo porażek, zwieńczonych sukcesami. Bez porażek nie rozwijamy się i nie mamy szans, żeby się doskonalić. To one nas kształtują i wzmacniają.

Przez ostatnie półtora roku nauczyłam się dużo. Nie tylko z zakresu frontendu. Nauczyłam się, że mam prawo pytać, że mam prawo czegoś nie wiedzieć i że mam prawo przyznawać się do swoich słabości.

Nauczyłam się też, że nic nie musi przyjść od razu. Że czasami trzeba poczekać na swoją kolej. Doskonale pamiętam, jak w październiku pisałam tu na blogu, że przez ostatni czas, nic nie idzie mi tak, jakbym chciała. Miałam doła.

Dzisiaj już wiem, że po prostu musiałam poczekać. Być może teraz to nie jest też Twój czas. Być może dzisiaj wydaje Ci się, że się do tego nie nadajesz. Być może dzisiaj czujesz, że nic nie osiągniesz. To minie! Tylko uwierz w siebie i zacznij działać. Bo nic samo się nie zrobi.

Ale ja naprawdę mocno, mocno wierzę, że jeśli bardzo chcesz i zepniesz poślady, to Ci się w końcu uda, tak jak i mnie!

Ciał! Natka.

8
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
MateuszTomaszAniaNatkaKarolina Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Mateusz
Gość
Mateusz

Super! Śledziłem Twojego bloga i po cichutku liczyłem na to, że Ci się uda.
Dzięki za ten post, dzisiaj w chwili zwątpienia w swoje umiejętności i cel życiowy dajesz mi solidnego kopa do działania.
Pozdrawiam Mateusz

Tomasz
Gość

Moja droga do IT wygląda tak> albo brakuje funduszy na kursy, albo czasu na naukę. Dobrze że ludzie sukcesu dzielą się swoimi wrażeniami. Fajny blog. Zwłaszcza dla nowych w IT. Dziękuje.

Ania
Gość
Ania

Umowa o prace?

Karolina
Gość
Karolina

Dzięki za tę notkę!
Podjęłam się tego wyzwania, chociaż czasowo mam z tym problem, w dodatku teraz L4 (a dziś wyjątkowo kiepski dzień na robienie czegokolwiek) więc czekam na lepszy dzień i ruszam dalej! Fajnie, że jesteś!