Wrz 24
obrazek

Podsumowanie 2 miesięcy nauki

Moi drodzy! Dziś mijają dokładnie 2 miesiące odkąd podjęłam decyzję o tym, że chcę zostać programistką. Niby to krótki okres czasu, jednak sporo się wydarzyło. Były chwile pełne wiary, były też zwątpienia, a nawet pojawiło się mega wkurzenie. To tak delikatnie mówiąc. Dzisiaj będzie wpis wspomnieniowy. I Wam o tych wszystkich chwilach opowiem.


Co ja chcę w życiu robić?

Pamiętam ten dzień jak dziś. Od dłuższego czasu zastanawiałam się, co ja chcę w życiu robić. Aż pewnego gorącego, lipcowego wieczora spadła na mnie ta myśli jak grom z jasnego nieba – będę programistką.

Część osób od razu zaczęła kibicować, część pukała się w czoło. Jeszcze inna część osób pytała: „ale co to znaczy? Co Ty chcesz właściwie robić?”. No jak to co? Programować 😀 Po szybkim researchu postanowiłam, że chcę iść w stronę front-endu. Zawsze lubiłam tę dłubaninę w kodzie.

Początki

Pierwszy miesiąc upłynął mi pod znakiem wakacji z dziećmi. Ale nie był to miesiąc zmarnowany. Każdą wolną chwilę przeznaczałam na naukę. Zresztą tak jest i dziś (ten post piszę na telefonie, siedząc w poczekalni, czekając aż córka skończy zajęcia gimnastyczne).

Podczas drugiego miesiąca skończyłam kilka kursów, między innymi na SoloLearn (te kursy Wam bardzo polecałam o w tym wpisie). Zrobiłam też 2 kursy z HTMLa i CSSa podczas darmowego weekendu na Codeschool.  Udało mi się również napisać pierwszą stronę. Oj co się z nią namęczyłam to moje (o tym też mogliście przeczytać tu).

Burza w sieci

Naukę pod koniec 2 miesiąca zakończyłam wpisem o Gicie, który wywołał burzę. A tak naprawdę nie sam wpis wywołał burzę, a pewna blogerka, która bardzo niefajnie, a do tego bez najmniejszych podstaw, oskarżyła mnie o kradzież.

Nie chcę już do tego wracać, wszystkich zainteresowanych tą gównoburzą odsyłam do mojego FB. Ale gdy czytałam te absurdy to moje zdziwienie mieszało się ze smutkiem i złością.

Natka strach i zdziwienie

Plagiat czy jednak nie?

W tym miejscu umieszczę tylko raport z badania programem antyplagiatowym, który jasno pokazuje, że żadnej kradzieży nie było. Zresztą wierzę w to, że jakość będzie się broniła sama.

Badanie artykułu antyplagiatem

Nowa siła

Mimo tego, że wczorajsza historia była dla mnie wewnętrznie bardzo okropna, dała mi solidnego kopa motywacyjnego. Nagle setki osób dowiedziały się o moim maleńkim blogiku i o moim maleńkim fanpejdżu 🙂 Pojawiały się głosy wsparcia i motywacji. Motywacji do dalszego działania, rozwijania tego co robię, do niezaprzestania nauki.

Padła też propozycja pozwu o zniesławienie. Ale ja z natury to dobre dziewczę jestem (no chyba, że ktoś by chciał zrobić krzywdę moim dzieciom, to wtedy uczciwie nie radzę. Jak trzeba będzie, dam solidnie po mordzie 😉 ). Tak szczerze to wierzę, że karma załatwi wszystko za mnie. Ja sobie tutaj po cichutku dalej będę klepać co planuję zrobić, co udało mi się osiągnąć.

Mam też sporo wiary w to, że to moje pisanie pomoże wielu osobom w początkach nauki – tak jak po artykule z Gitem. Wiecie jak serce mi rosło, jak osoby pisały do mnie, że ten artykuł jest świetny i że wreszcie rozumiecie, jak wrzucić pliki na serwer! Dziękuję Wam za to. Dziękuję Wam za każdy komentarz, za każdą dyskusję, wymianę maili, za rozmowy na FB. Dziękuję za podsyłane materiały, za dobre rady. Dziękuję też za to, że po prostu czytacie, to co piszę, że jesteście. To jest naprawdę bardzo miłe.

Nowe wyzwania

I jeszcze jedno. Od dzisiaj zaczynam naukę JavaScrpitu. Nie ma przebacz. Nawet jak będzie bolało! 🙂 A Wy może macie ochotę towarzyszyć mi na tej nowej ścieżce? 🙂

Ciał! Natka

 

Źródło zdjęcia głównego: Photo by Meiying Ng on Unsplash

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o