Lis 25
Podsumowanie 4 miesięcy nauki 1000x563

4 miesiące nauki programowania – podsumowanie

4 miesiące nauki programowania – podsumowanie.

 

Dzisiaj wpis z cyklu pamiętnik. Dawno na blogu nie było pamiętnika. Wszystko przez to, że nie miałam czasu. Te 4 miesiące obróciły moje życie do góry nogami. Wiem, że aż ciężko w to uwierzyć, ale faktycznie tak jest.

 

25.07.2017 – A może BedeProgramistka?

Dokładnie 25 lipca 2017 roku podjęłam decyzję, że nauczę się programować i kupiłam domenę BedeProgramistka.pl. W moich założeniach, początkowo blog ten miał być pamiętnikiem mojej nauki programowania. Jednak to Ty drogi czytelniku sprawiłeś, że rzeczywistość potoczyła się trochę inaczej.

Gdy zaczęłam blogować i spisywać moje tygodniowe osiągnięcia, pojawiłeś się Ty. Ty, który wysyłałeś do mnie wiadomości. Ty, który pisałeś komentarze. Ty, który mi kibicowałeś i Ty, który pytałeś mnie o radę. W ten sposób blog przeszedł ogromną ewolucję i zarazem rewolucję.

Blog ten stał się miejscem zarażającym pasją i motywacją początkujące osoby, chcące nauczyć się programowania. Stał się miejsce, w którym dzielę się z Tobą moją nauką, moimi odkryciami i inspiracjami.

Mam wrażenie, że teraz uczymy się razem. Jest nas tak dużo. W najśmielszych snach nie spodziewałam się, że w 4 miesiące po rozpoczęcia blogowania, będzie mnie odwiedzało 2 500 osób miesięcznie!

 

9.08.2017 – start FB BedeProgramistka

9 sierpnia 2017 założyłam profil na FB. Dzisiaj jest na nim 500 osób, którzy w sposób aktywny reagują na wrzucane treści. Myślę, że przez ostatnie 2 lata nie odpowiedziałam na tyle wiadomości prywatnych, co przez ostanie 4 miesiące. Dziękuję Wam za to. Regularnie moje posty, bez reklamy, docierają do ponad 10 000 osób tygodniowo.

To dla mnie olbrzymie wyróżnienie i osiągnięcie. Chcąc nie chcąc, Facebook jest takim miejscem, które w sposób dynamiczny pokazuje mi, że jesteś ze mną. To miejsce gdzie jest akcja – reakcja. To miejsce też, w którym bez pisania długich artykułów, mogę wrzucić krótką informację o czym aktualnie czytam, co oglądam, czy co mnie zainspirowało. W tempie ekspresowym ta informacja dociera do Ciebie. I to jest mega fajne.

 

cover photo grupy BedeProgramistka

 

30.10.2017 – start grupy FB BedeProgramistka – nauka programowania przez wyzwania!

30.10.2017 postanowiłam stworzyć grupę na FB. Początkowo było nas 11 osób! Nazywała się Jestem mądra, pewna siebie, ambitna i BedeProgramistką!. Dzisiaj, po niecałym miesiącu funkcjonowania jest nas prawie 400 osób. Około 20% to chłopaki! Grupa aktualnie nazywa się BedeProgramistka – nauka programowania przez wyzwania!  i genialnie oddaje to, co na niej robimy.

Przez cały listopad robiliśmy wyzwanie #JavaScript30 (w każdym momencie możesz do niego dołączyć jeśli tylko masz na to ochotę. Więcej o wyzwaniu poczytasz tu). Głowę mam pełną pomysłów na kolejne wyzwania! Więc już powoli szykuję dla Ciebie kolejny challenge.

Wiecie jak serce mi rośnie, gdy dzielicie się efektami swojej pracy, jak pokazujecie czego się nauczyliście. Jak wrzucacie swoje codepen’y. Jestem też mega szczęśliwa, że udało nam się stworzyć miejsce, w którym naprawdę sobie pomagamy. Grupę, gdzie są osoby, które zawsze odpowiedzą na każde pytanie. Grupę, w której oprócz początkujących „programistów” są prawdziwi „programiści” zawsze chętni do pomocy. Grupę, w której ludzie nie boją się zadawać pytań, bo wiedzą, że nie zostaną zhejtowani ani nikt się nie będzie z nich śmiał. Jest to taka bezpieczna przystań, dla kogoś kto naprawdę chce się nauczyć programować ale potrzebuje pomocy i motywacji.

Żeby dobrze wytłumaczyć Ci jak działa nasza grupa opowiem Ci pewną historię. Dwa dni temu padła propozycja zakupu kursów Wes Bosa (którego wyzwanie JS30 swoją drogą przez cały miesiąc robimy). W przeciągu 1,5 h uzbieraliśmy grupę 15 osób, które kupiły 2 kursy – React i ES6. Zamiast regularnej ceny 139$ za kurs (za 1 licencję), zapłaciliśmy w promocji uwaga – 14$ od głowy. Rozumiesz?

Ja przez cały czas powtarzałam, że w grupie siła. Ale nie sądziłam, że aż taka! 🙂 Zainteresowanie było tak duże, że pomogłam „zebrać się w kupę” jeszcze jednej grupie i tym razem kolejne 10 osób kupiło te 2 kursy.

 

Nowe znajomości

Przez te 4 miesiące poznałam mnóstwo osób – od specjalistów, jak Shmuela Jacobs z #ngGirls, przez twórców kursów programowania, aż do innych branżowych blogerów. Poznałam też mnóstwo osób, które po prostu chcą zostać programistami i uczą się. Opowiadają mi swoje historie, dzielą się przemyśleniami. Wysyłają i polecają materiały. Łączy nas niesamowita energia. Być może wszystko dlatego, że gramy do jednej bramki. Wszyscy chcemy być programistami i łączy nas pasja.

Nie mogę też uwierzyć w to, że w pewien sposób ludzie zaczęli mnie kojarzyć. Chyba do końca życia nie zapomnę historii jak podczas warsztatów z Angulara z #ngGirls podeszła do mnie jedna z uczestniczek i powiedziała, że ona mnie zna. Zna mnie właśnie z bloga! 🙂 Niesamowite, prawda?

 

Czego się nauczyłam przez te 4 miesiące?

Nie wiem czy uwierzysz, ale przez te 4 miesiące przytrafił mi się tylko 1 dzień, no może góra 2, podczas którego nie zrobiłam nic, związanego z nauką programowania. Wygląda na to, że wyrobiłam sobie nawyk (ponoć potrzeba 21 dni, aby wyrobić nawyk). Nauka weszła mi w krew. Nawet jak nie mam czasu, żeby zrobić coś konkretnego, to włączam na YT jakiś wykład. Staram się zgłaszać na warsztaty. Brać udział w webinarach. Czytam mnóstwo fachowej literatury.

W HTML i CSS czuję się całkiem dobrze. Nawet jeśli nie do końca pamiętam jak coś zrobić, wiem jak powinnam się za to zabrać i gdzie szukać rozwiązania. Sama umiejętność szukania rozwiązań wydaje mi się być kluczową w pracy programisty. A można ją wyrobić właśnie dzięki intensywnej, samodzielnej nauce. Bo przecież podczas takiej indywidualnej nauki nic nie masz wyłożone na tacy. Do wszystkiego musisz dojść sam. Musisz znaleźć najlepsze rozwiązania.

Jeśli chodzi o JavaScript to niesamowicie dużo dało mi wyzwanie #JavaScript30. Na początku patrzyłam na kod JS jakby był z innej planety (bo w sumie trochę tak jest). Dzisiaj, potrafię go przeczytać. Nie rozumiem jeszcze wszystkiego, ale rozpoznaję tablice, pętle i funkcje. Staram się rozumieć, co do czego się odwołuje, jak coś działa. Jeszcze ogrom pracy przede mną, ale czuję, że zmierzam w dobrym kierunku. Nie wzdryga mnie już też na samą myśl o nauce JavaScript.

Wiem, że inne osoby, które uczą się programowania, a są na podobnym do mojego poziomie, biorą na warsztat Bootstrapa, metodologię BEM, Sass czy SCSS. Ja póki co nie tykam tego. Może dobrze, a może źle? Nie wiem. Wiem, że chcę poznać dobrze fundamenty. Mieć dobre podstawy, żeby móc ruszyć dalej. W końcu chciałabym też zrobić jakiś projekt. Wszyscy mi tak doradzają, że najlepiej jest stworzyć coś od podstaw. Wtedy najwięcej się uczymy. W sumie racja.

Napiszę Ci jeszcze, że byłam na warsztatach z Angulara z #ngGirls. Obiecuję, że więcej na ten temat przeczytasz w przyszłym tygodniu, więc teraz nie będę spojlerować 😉 .

Język angielski

Bardzo poprawiłam też rozumienie języka angielskiego. No niestety, ale jak się ostatnio angielski używało na maturze, co w moim przypadku oznacza 12 lat temu!, to nie można oczekiwać cudów. Mówić, wciąż mało mówię (ach ta szkolna bariera, która sprawiła, że jak się powie coś niepoprawnie to od razu myśli się, że to straszne i w ogóle najgorsze, co może spotkać człowieka), ale jeśli chodzi o rozumienie, jest całkiem ok. Zresztą całe wyzwanie #JS30 jest po angielsku. Początkowo puszczałam filmy w zwolnionym tempie i z napisami. Teraz zdarza mi się oglądać w lekkim przyśpieszeniu, bez napisów i jest ok. Z tej zmiany też bardzo się cieszę. Bo olbrzymia ilość materiałów, no nie oszukujmy się, jest po angielsku.

 

25.11.2017 – co dalej?

Aż strach myśleć, jak ten czas zasuwa. Uważam, że przez te 4 miesiące osiągnęłam bardzo dużo. Znalazłam cel, który daje mi niesamowitą satysfakcję i energię. Poziom zadowolenia z mojego życia mega wzrósł. Nigdy nie należałam do osób, które są niezadowolone z tego, jak żyją, co robią, itp.. Ale teraz czuję, że to co robię ma sens. Że jestem w odpowiednim miejscu. Że pracuję tak, jak lubię i wiem, że to co robię, robię dobrze.

W pracy zawodowej jestem project managerem (swoją drogą ja bardzo lubię moją pracę, ale czasem dobrze zrobić sobie od czegoś przerwę). Pamiętam, jak w 2012 roku brałam ślub. Moja szefowa zapytała mnie wtedy, czy się przejmuję tymi wszystkimi przygotowaniami. Odpowiedziałam jej wtedy zgodnie z prawdą, że nie. Że traktuję to, jako kolejny projekt do zrealizowania. A że każdy mój projekt jest zrealizowany z sukcesem to nie mam podstaw, żeby się obawiać.

BedeProgramistka.pl to mój kolejny projekt. Z tym, że jest to projekt długodystansowy. Ale wiem, że to co robię, robię dobrze. I chcę to wciąż robić, kontynuować.

Jednak nie chcę robić tego tylko dla siebie. Chcę Ciebie wciągnąć do mojego świata. Chcę Ci pomóc uwierzyć w to, że jesteś kimś wyjątkowym i jak tylko chcesz to Będziesz Programistką / Programistą! Obiecuję Ci! Ale żeby osiągnąć sukces, musisz na niego zapracować! Więc będę powtarzać to w kółko i do znudzenia – zastanów się, co już dziś możesz zrobić, żeby wkrótce zostać programistą?

Może na początek dołączysz do naszej grupy na FB i podejmiesz wyzwanie?!

Ja tam będę na Ciebie czekać!

 

Ciał! Natka.


Jeśli masz dla mnie jakieś rady, chciałbyś żebym robiła coś dalej, żebym coś zmieniła, żebym częściej poruszała jakieś tematy – daj znać! Ja naprawdę liczę się z Twoim zdaniem, bo jestem tu dla Ciebie! 🙂

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar