Mar 13
mysli 1 - o kobietach

Myśli #1 – O kobietach

Ten wpis rozpoczyna cykl krótkich myśli, które na co dzień kłębią się we łbie Natki.

Dzisiaj Myśl #1 – O kobietach

 

Ostatnio moje zainteresowania krążą wokół kobiet. Kobiet w biznesie, kobiet w IT, różnicach między samymi kobietami, ale też różnicach między kobietami a mężczyznami.

Wszystko rozpoczęło się od zaproszenia mnie na panel dyskusyjny o kobietach w IT. Ale o tym innym razem.

Dzisiejszy wpis wywołały 2 dyskusje. Jedna odbywała się na LinkedIn, druga na grupie motywacyjnej na FB.

Dwie dyskusje były zupełnie ze sobą nie związane. Ta na LinkedIn miała dotyczyć różnicy w wynagrodzeniach między kobietami a mężczyznami – koniecznie obejrzyj ten film, bo świetnie przedstawia ten problem

Druga dyskusja dotyczyła firmy z branży IT, a dokładniej jej nazwy „Panowie Programiści” – część z kobiet uważała, że sama nazwa firmy jest przejawem dyskryminacji kobiet na rynku IT (sic!).

Kobiety postrzegają siebie na rynku zawodowym w kategoriach płci.

I przez te dwie dyskusje, a może dzięki nim, kolejny raz zauważyłam problem kobiet. Bardzo często kobiety postrzegają siebie na rynku zawodowym w kategoriach płci. Identyfikują się z tym, że są kobietami a nie pracownikami czy specjalistami w danej dziedzinie. A to nie tędy droga.

Uważam, że wszyscy, niezależnie od płci, na rynku pracy powinniśmy być postrzegani przez pryzmat kompetencji i umiejętności a nie przez pryzmat tego, czy jesteśmy kobietą czy mężczyzną. Czas głośno o tym mówić, że w kategoriach zawodowych nasza płeć nie powinna mieć żadnego znaczenia. I wydaje mi się, że byłoby tak, gdyby nie to, że bardzo często kobiety na grunt zawodowy przenoszą swoją płaszczyznę prywatną. Ile razy zdarzyło Ci się słyszeć w pracy od mężczyzny opowieści prywatne dnia ubiegłego? Zastanów się teraz ile razy zdarzyło Ci się słyszeć takie historie od kobiety?

Zainspirowana raportem Rzeczywistości Damsko-Męskie Izmałkowa zostawię Cię na koniec z taką konkluzją. Czy wiesz dlaczego zdarza się, że kobiety są postrzegane jako te, które potrzebują zwolnień i większej dyspozycyjności? Wiesz dlaczego to kobiety częściej idą na L4 z dziećmi a nie mężczyźni? Z badań Izmałkowa wynika, że głównym powodem jest to, że to kobiety CHCĄ zostać w domu, bo są przekonane, że one zaopiekują się dzieckiem LEPIEJ niż mężczyźni.

Cały raport znajdziesz do pobrania tu.

Drogie Panie, dajcie czasem mężczyznom wykazać się w domu, w opiece nad dziećmi, a same skupcie się na pracy. Stańcie się profesjonalistami w pracy. Nie opowiadajcie wszystkim, że te kotlety wczorajsze to nie smakowały Waszemu „staremu” (w ogóle nie mówcie o bliskiej osobie per „stary”). Nie opowiadajcie wszystkim o najnowszej diecie tej Kaśki, co to z Markiem bawiła się na ostatniej imprezie. Skończcie z tym szeptaniem po kątach, że Aśka to wczoraj była na kolacji z Jurkiem. Skupcie się na pracy i na wykonywaniu swoich obowiązków służbowych. Wtedy jest szansa, że wyrówna się ilość zwolnień i niedyspozycyjności w pracy między kobietami i mężczyznami, zmieni się postrzeganie kobiet jako pracowników, a tym samym argument płci nie będzie miał żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości.

I bądźcie pewne swoich umiejętności i kompetencji. Naprawdę jesteście mądre i bystre. Nie potrzebujecie tego udowadniać stając w opozycji do mężczyzn i ich kompetencji.

Ciał! Natka.

Dodaj komentarz

3 komentarzy do "Myśli #1 – O kobietach"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kasia
Gość

Cześc
Trochę nie zgadzam się z tym „Nie opowiadajcie wszystkim o najnowszej diecie tej Kaśki, co to z Markiem bawiła się na ostatniej imprezie. Skończcie z tym szeptaniem po kątach”
To troche tak jakby powiedzieć ” przestancie byc kobietami”. My babeczki więcej mówimy, nawiązujemy relacje na innym poziomie między sobą,a opowieści z życia prywatnego w przerwie na kawę nie zaszkodzą naszej karierze.
Poza tym…własnie nawiązując relacje, rozmawiając z ludzmi możemy dowiedzieć się mimochodem o ciekawym projekcie albo innej pracy,stanowisku itp. Nie można po prostu podejśc do kogoś i zapytać o pracę/projekt/szanse zawodową. najpierw trzeba troszkę popitolic o d*** Maryny itp 😉

Aneta
Gość

Właśnie widziałam dyskusję na ten temat na forum. Szczerze powiedziawszy przeraziłam się… Gdybym sama gdzieś zobaczyła nazwę firmy „Panowie programiści” w życiu nie pomyślałabym, że to jest dyskryminujące. Ba.. wręcz przeciwnie! Pomyślałabym, że chłopaki wymyślili sobie „zacną” nazwę 😀 Może to właśnie wynika trochę z braku pewności siebie… Kurcze.. nie ważne czy chodzisz w spodniach czy w spódnicy. Każdy kto chce osiągnąć jakiś swój sukces czy to zawodowy czy prywatny, musi włożyć w to odpowiednio dużo pracy, czasu i energii. Nie czepiajmy się innych a bądźmy dla siebie inspiracją! 🙂

Pozdrawiam serdecznie i życzę dobrego dnia! 🙂